Kamil Kuzera nie jest już trenerem Resovii Rzeszów. Klub z województwa podkarpackiego oficjalnie pożegnał się z dotychczasowym pierwszym trenerem, a także jego asystentem – Krzysztofem Trelą. Resovia Rzeszów pod wodzą byłego szkoleniowca m.in. Korony Kielce w 12 meczach wygrała zaledwie trzy: dwa barażowe o uniknięcie spadku z KSZO Ostrowcem Świętokrzyskim oraz jeden w rundzie wstępnej z Wartą Poznań.
Tragiczny bilans
Kamil Kuzera miał w Resovii Rzeszów zaszczepić DNA drużyny walczącej oraz doświadczenie z boisk ekstraklasowych. Niewiele jednak z tego wyszło, ponieważ Resovia nie wygrała żadnego meczu ligowego w tym sezonie. 43-latek uratował Resovię przed spadkiem i miał pomóc rzeszowianom w powrocie do 1. ligi. Boisko jednak brutalnie zweryfikowało jego zespół, bowiem regularnie w meczach tracili po dwie, trzy, a nawet pięć bramek. Zarząd Resovii doszedł do wniosku, że taryfa ulgowa dla Kamila Kuzery i Krzysztofa Treli się wyczerpała, więc postanowił zakończyć z nimi współpracę.
𝐊𝐨𝐦𝐮𝐧𝐢𝐤𝐚𝐭 𝐂𝐖𝐊𝐒 𝐑𝐞𝐬𝐨𝐯𝐢𝐚 𝐑𝐳𝐞𝐬𝐳𝐨́𝐰 𝐒.𝐀.
Informujemy, że z dniem dzisiejszym zakończona została współpraca z pierwszym trenerem drużyny – Kamilem Kuzerą oraz asystentem trenera – Krzysztofem Trelą. pic.twitter.com/QoF46LyynW
— CWKS Resovia Rzeszów S.A. (@cwksresoviapl) September 12, 2026
Fala niezadowolenia
Tragiczne wyniki pracy Kamila Kuzery zauważyli nie tylko członkowie zarządu Resovii. Kibice rzeszowskiego klubu również byli rozwścieczeni. Od rana w całym Rzeszowie pojawiały się wulgarne banery, które uderzały w trenera i członków zarządu „Sovii”. Transparenty zawisły głównie pod stadionem i w innych centralnych punktach miasta. Fani dali jasno do zrozumienia, że limit zaufania został wyczerpany. Co więcej, ta pełna złości atmosfera przeniosła się z ulic do gabinetów. Z tego powodu działacze musieli zareagować stanowczo i natychmiast, a więc jedynym sposobem na ugaszenie pożaru wizerunkowego było zwolnienie Kamila Kuzery.
Na chwilę obecną nie wiadomo, kto przejmie stery Resovii Rzeszów. Klub poinformuje o decyzji dot. sztabu szkoleniowego w osobnym komunikacie.
Wizja trudnej przyszłości
Następny potencjalny szkoleniowiec Resovii znajdzie się w niezwykle trudnym położeniu. Klub z Rzeszowa szoruje po samym dnie tabeli Betclic 2. ligi, a w dodatku przed sobą ma bardzo wymagające mecze m.in. z Avią Świdnik czy z Olimpią w Grudziądzu. Nowy trener „Sovii” musi natychmiast opanować kryzys w szatni i załatać dziury w defensywie. Działacze rzeszowskiego klubu mają więc teraz absurdalnie ciężkie zadanie. Muszą znaleźć fachowca, który byłby w stanie uratować tonący statek – zarówno mentalnie, jak i piłkarsko.